Co robić, jeśli miałaś incydent nietrzymania moczu? Sprawdź, jak reagować!
To może zdarzyć się każdej z nas – podczas kichania, intensywnego śmiechu czy wysiłku fizycznego. Incydent nietrzymania moczu (NTM) nie jest zarezerwowany dla osób starszych; może pojawić się w każdym wieku, choć oczywiście, wraz z upływem lat, ryzyko wzrasta. Wg szacunków problem ten może dotyczyć aż 30-70% kobiet (nawet co drugiej po 50tym roku życia). Jest to wynik wielu czynników: od grawitacji, ciąży i porodów, wahań hormonalnych, przez siedzący tryb życia, aż po zmiany związane z menopauzą. Co niepokojące, tak duża rozpiętość w statystykach wynika z faktu, że wiele kobiet nie zgłasza tego problemu, nie wie, do kogo się udać, lub nie wierzy, że znajdzie skuteczną pomoc, a czasem wręcz ignoruje pierwsze sygnały. W tym artykule dowiesz się, jak podejść do tego tematu i jakie kroki możesz podjąć, jeśli problem pojawił się w Twoim życiu.
- Dlaczego dochodzi do nietrzymania moczu?
- Skąd taka rozbieżność w statystykach?
- Pierwsze kroki po incydencie nietrzymania moczu
- Kiedy udać się do specjalisty i jakiego?
- Nie ograniczaj picia wody!
- Rola aktywności fizycznej
- Podejdź do tematu kompleksowo: Czas na Restart MDM
- Podsumowanie
Dlaczego dochodzi do nietrzymania moczu?
NTM to dość złożony problem. Często przyczyną są nieprawidłowo pracujące mięśnie dna miednicy, lub nawet szerzej – cały system amortyzacyjny naszego cylindra brzusznego, do którego te mięśnie należą, jest dysfunkcyjny. Dlatego problem często ujawnia się w trakcie czynności, które generują wzrost ciśnienia. Czynników, które zwiększają ryzyko wystąpienie NTM jest wiele, problem dotyka 2-3 razy częściej kobiet. Decydują o tym i anatomia (miednica kobiet jest szersza, a mięśnie ją wyściełające cieńsze i bardziej obciążone), jak i fizjologiczne – ciąże, porody, wahania hormonalne, menopauza. Inne przyczyny, niezależne od płci to nadwaga i otyłość, wady postawy i przewlekły stres. Nie bez znaczenia jest też siedzący tryb życia – brak ruchu osłabia mięśnie stabilizujące kręgosłup i miednicę, co z kolei może wpływać na funkcjonowanie pęcherza.
Skąd taka rozbieżność w statystykach?
Duży rozstrzał w szacunkach dotyczących występowania NTM wynika z wielu czynników. Przede wszystkim, temat nietrzymania moczu jest często traktowany jako tabu. Wiele kobiet czuje wstyd lub dyskomfort, by mówić o swoich problemach z nietrzymaniem moczu, przez co nie zgłaszają ich lekarzowi. Często też pojawia się wątpliwość, do jakiego specjalisty się zwrócić do ginekologa, urologa, nefrologa czy fizjoterapeuty uroginekologicznego? Sytuację może pogarszać fakt, że najbardziej dla kobiet dostępny specjalista – ginekolog nie zawsze chce, czy ma kompetencje do zajęcia się tematem. A odesłana z kwitkiem kobieta, może czuć się bezradna. Skuteczna pomoc wymaga często dłuższej terapii i rehabilitacji.
Pierwsze kroki po incydencie nietrzymania moczu
Pojedynczy incydent nietrzymania moczu nie musi od razu oznaczać przewlekłego problemu. Przede wszystkim nie wpadaj w panikę. Mięśnie dna miednicy, tak jak i inne mogą ulec kontuzji i przeciążeniu, na szczęście można je poddać rehabilitacji. Nasze ciało daje nam różne sygnały, dlatego warto zastanowić się, co mogło wywołać problem: czy doszło do tego podczas intensywnego wysiłku, w stresującej sytuacji, a może po dłuższej infekcji z silnym kaszlem? Warto zrobić notatki, które pomogą zidentyfikować potencjalne czynniki wyzwalające.

Kiedy udać się do specjalisty i jakiego?
Mimo, że możesz mieć słuszne podejrzenia o przyczynach pojedynczego razu, zdecydowanie nie czekaj na powtórkę. Umów się koniecznie na wizytę do fizjoterapeutki uroginekologicznej. W trakcie wizyty fizjoterapeutka sprawdzi dokładnie kondycję Twoich mięśni głębokich, zweryfikuje czy nie doszło do poważniejszej kontuzji, podpowie ćwiczenia, które będą dobrane personalnie dla Ciebie. Wiele z nas nie do końca potrafi świadomie aktywować te mięśnie, nie jest pewna, czy są w zbytnim napięciu, czy rozluźnieniu? Te wątpliwości rozwieje specjalista. Wiem, że to wiąże się z kosztem, ale oszczędzi Ci to wielu problemów na przyszłość. Warto!!!
Nie ograniczaj z picia wody!
Choć może się wydawać, że ograniczenie płynów pomoże uniknąć incydentów NTM, jest dokładnie odwrotnie. Niewystarczające nawodnienie organizmu sprzyja infekcjom dróg moczowych, które mogą dodatkowo osłabiać mięśnie dna miednicy. Unikaj jednak napojów o działaniu moczopędnym, takich jak kawa, herbata i alkohol. Pamiętaj, aby pić regularnie wodę i dbać o równowagę elektrolitową.
Nie rezygnuj z aktywności fizycznej
Strach przed kolejnym razem powoduje, że wiele kobiet wycofuje się z aktywności. Niestety mięśnie, nie wzmocnią się, gdy schowasz się pod kocem na kanapie. Ruch jest niezwykle istotny dla kondycji mięśni miednicy. Aktywność dotlenia, odżywia mięśnie, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu moczowego. Nie musisz wykonywać podskoków ani podnosić ciężarów – zacznij od spokojniejszych ćwiczeń i stopniowo zwiększaj obciążenie. Na początek możesz wykorzystać ćwiczenia wzmacniające MDM, które proponuję w innych materiałach.

Podejdź do tematu kompleksowo. Czas na Restart MDM
Dobra kondycja mięśni dna miednicy wymaga holistycznej pracy nad całym naszym ciałem, poprawą postawy, efektywnym oddechem, świadomością pracy poszczególnych mięśni, nawykami życia codziennego. Tu nie ma szybkich rozwiązań i efektów, potrzeba systematyczności i cierpliwości. Jednak warto taką pracę podjąć, jej efekty dla zdrowia, samopoczucia, a nawet wyglądu, są tego warte! Jeśli jesteś gotowa, na restart – nowy, zdrowszy rozdział – dołącz do mojego kursu dotyczącego mięśni dna miednicy. Szczegóły sprawdzisz tu.
Podsumowanie
Problem nietrzymania moczu to wyzwanie, z którym zmaga się wiele kobiet, jednak można go opanować, zwłaszcza jeśli zareagujesz szybko, przełamiesz wstyd i zgłosisz się do specjalisty. Pojedynczy incydent nie musi być powodem do paniki – warto jednak wsłuchać się w swoje ciało i zadbać o zdrowie mięśni dna miednicy. Same „ćwiczenia Kegli” nie wystarczą, aby twoje MDM wróciły do dobrej kondycji. Potrzebujesz kompleksowego działania, które obejmie i pracę nad całym ciałem i nawykami, które być może narażają Twoje mięśnie na kontuzje. Pamiętaj, że nie jesteś sama! Działaj i dbaj o siebie – z każdym krokiem jesteś bliżej komfortowego i aktywnego życia.


